Dobiegły końca wczasy aktywne „Pojezierze Lubuskie z Berlinem” zorganizowane przez Górnośląski Oddział PTTK w Katowicach. Prowadziłam je z przyjemnością, bo lubię tę krainę wina, miodu i jezior, a z przemiłą, punktualną i otwartą na różne doznania grupą udało się zobaczyć więcej niż było w programie👍. Zielonogórskie spacery śladem starych winnic i piwniczek, koncert w ruinach pałacu w Zatoniu czy spotkanie z noblistką Olgą Tokarczuk w ramach Festiwalu „Rzeki Literatury” pozostaną w pamięci na długo.

Zwiedzaliśmy przepiękne katolickie i ewangelickie kościoły (od Kościoła Pokoju w Jaworze poprzez te w Zielonej Górze, Klępsku i Gościkowie Paradyżu, aż do Kościoła Św. Mikołaja w Lesznie z fundacji Leszczyńskich), poznawaliśmy historię przekazywaną przez przewodników z pasją w Berlinie, Międzyrzeckim Regionie Umocnionym, Sulechowie czy Lesznie, żyliśmy w zgodzie z naturą w lubuskich lasach i nad czystymi jeziorami.
Noclegi w Hotelu Aeroplan przy zielonogórskim lotnisku sprawiły, że mogliśmy obserwować latające samoloty i lotniarzy, a także zachody słońca.
Na Ziemię Lubuską warto wracać, zapraszam też na kolejne wczasy aktywne PTTK Katowice tego lata – na Mazurach i w Karwi nad Bałtykiem (programy i rezerwacje na stronie organizatora).



