Ale turyści spacerujący lub obserwujący miasto z góry (z tarasu widokowego na dachu Katedry Chrystusa Króla) mają też wrażenie, że to wielki plac budowy.

Pytającym „dlaczego?” odpowiadam, że mamy hasło „Katowice dla odmiany”, ale wyburzone lub zasłonięte płótnem budynki, zburzone wiadukty i duże pojemniki na śmieci i odpady budowlane na wielu ulicach w centrum Kato nie ułatwiają zwiedzania.
Oby ta odmiana nastąpiła jak najszybciej i całe centrum wyglądało tak jak Rynek…






